Film co prawda nie do końca zgodny z mitami arturiańskimi, ale całkiem przyjemny. Artur jest szlachetny, honorowy i bohaterski , postacie drugo i trzecioplanowe cudownie nieporadne (ach te bitwy, podczas który połowa statystów średnio wie, co robić), Lancelot wygląda odpowiednio lalusiowato (zawsze go sobie wyobrażałam jako Księcia z Bajki ze Shreka), ale film zdecydowanie kradnie Merlin. Merlin jest oczywiście mędrcem i wielkim magiem, zależy mu na kraju itp. itd, ale przy tym ma poczucie humoru, jest czasem cyniczny i całkiem nieźle się bawi, przynajmniej do chwili, kiedy wszystko nie zaczyna się robić zbyt poważne.
Tyle zalet, niestety film ma też wady, z których główną jest objętość materiału. Nie da się opowiedzieć wszystkich legend arturiańskich w dwie godziny. Materiału starczyłoby na 3-4 produkcje (Sam Perceval mógłby mieć osobny film). Więc akcja leci na łeb, na szyję i widz momentami się gubi.
Aquilla
napisał(a) o Excalibur (7)
Film co prawda nie do końca zgodny z mitami arturiańskimi, ale całkiem przyjemny. Artur jest szlachetny, honorowy i bohaterski , postacie drugo i trzecioplanowe cudownie nieporadne (ach te bitwy, podczas który połowa statystów średnio wie, co robić), Lancelot wygląda odpowiednio lalusiowato (zawsze go sobie wyobrażałam jako Księcia z Bajki ze Shreka), ale film zdecydowanie kradnie Merlin. Merlin jest oczywiście mędrcem i wielkim magiem, zależy mu na kraju itp. itd, ale przy tym ma poczucie humoru, jest czasem cyniczny i całkiem nieźle się bawi, przynajmniej do chwili, kiedy wszystko nie zaczyna się robić zbyt poważne.
Tyle zalet, niestety film ma też wady, z których główną jest objętość materiału. Nie da się opowiedzieć wszystkich legend arturiańskich w dwie godziny. Materiału starczyłoby na 3-4 produkcje (Sam Perceval mógłby mieć osobny film). Więc akcja leci na łeb, na szyję i widz momentami się gubi.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook