Jako komedia średnio się sprawdza - większość żartów miała już brody w momencie premiery dzieł Sofoklesa. Szkielet fabuły został przerobiony na wszelkie możliwe sposoby już w czasach Szekspira. Muzyka nawet ujdzie, ale za bardzo przypomina mi Smerfne hity, czy jak się zwało to dziwadło, którego kumple słuchali w 2 klasie podstawówki. Do tego morał uderza w widza z siłą młota pneumatycznego. Owszem, można obejrzeć bez bólu, ale raczej tylko podczas puszczania tego filmu pociechom.
Aquilla
napisał(a) o Alvin i wiewiórki
Jako komedia średnio się sprawdza - większość żartów miała już brody w momencie premiery dzieł Sofoklesa. Szkielet fabuły został przerobiony na wszelkie możliwe sposoby już w czasach Szekspira. Muzyka nawet ujdzie, ale za bardzo przypomina mi Smerfne hity, czy jak się zwało to dziwadło, którego kumple słuchali w 2 klasie podstawówki. Do tego morał uderza w widza z siłą młota pneumatycznego. Owszem, można obejrzeć bez bólu, ale raczej tylko podczas puszczania tego filmu pociechom.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook